Jeśli jesteś właścicielem działki z własnym ujęciem wody, musisz liczyć się z tym, że nie zawsze ta okazuje się być dobrej jakości. Wiele osób korzystających z wody ze studni narzeka na pojawiające się rdzawe plamy na armaturze. To jedna z wielu oznak zbyt wysokiej zawartości żelaza w wodzie. Jakie jeszcze szkody potrafi wyrządzić zażelaziona woda?

Żelazo jest substancją, która występuje tak samo w wodzie studziennej, jak i wodociągowej. Różnica polega na tym, że zakłady zbijają stężenie do wymaganej normy 0,2 mg Fe/l. W przypadku wody z własnego ujęcia właściciele sami muszą zadbać o jej jakość.

W przypadku wielu odwiertów okazuje się, że wysokie stężenie żelaza wcale nie jest problemem. Odnotowujemy jednak też przypadki, gdzie żelazo jest przekroczone nawet kilkudziesięciokrotnie. W takich okolicznościach ciężko nawet mówić o wodzie lecącej z kranu, ponieważ taki płyn kompletnie nie nadaje się do spożycia i użytkowania ze względu na swoje właściwości organoleptyczne.

Niestety, nie da się przewidzieć czy woda z danego odwiertu będzie zdatna do spożycia, czy też nie. Im głębsza studnia, tym większe prawdopodobieństwo, że woda będzie miała dobre parametry.

Zanim jeszcze zaczniemy pić wodę z własnego ujęcia, najlepiej wykonać badania fizykochemiczne oraz mikrobiologiczne. Tylko dzięki nim będzie dokładnie wiadomo czy wodę z danego ujęcia można bezpiecznie spożywać. Jeśli okaże się, że w wodzie są nieprawidłowości, analiza to najlepszy sposób na dobór odpowiednich środków zwalczania problemów.

Skąd się wzięło żelazo w wodzie?

Żelazo to substancja, która przedostaje się do wody zazwyczaj z naturalnych źródeł, takich jak choćby skały czy gleba. Ta substancja jest z nich wypłukiwana i trafia do podziemnych warstw wodonośnych.

Niestety, coraz częściej źródłem żelaza są również zanieczyszczenia pochodzące z pobliskich fabryk i przedsiębiorstw. Żelazo przedostaje się do wody wraz ze ściekami.

Innym źródłem pochodzenia tej substancji jest korozja zbiorników oraz elementów instalacji.

Żelazo w wodzie widoczne na pierwszy rzut oka

Żelazo to substancja, która nawet przy lekkich przekroczeniach jest natychmiast odczuwalna w wodzie. Wszystko przez to, że żelazo ma ogromny wpływ na właściwości organoleptyczne wody. Z łatwością zmienia jej smak i zapach na metaliczny. Często pogorszeniu ulega również barwa. Woda zyskuje rdzawy kolor.

Mało kto zdecydowałby się na dobrowolne picie wody o takich właściwościach. Często nie chcą z niej korzystać nawet zwierzęta. Zmiana smaku i zapachu wyklucza możliwość przyrządzania na takiej wodzie potraw oraz napojów gorących.

Posiadanie zażelazionej wody naraża więc jej właścicieli na spore koszty związane z zakupem wody butelkowanej. Do tego dochodzą jeszcze kwestie związane z ochroną środowiska.

Zażelaziona woda w instalacji

To, że nie jesteśmy w stanie korzystać z zażelazionej wody do celów użytkowych, to nadal nic, jeśli wziąć pod uwagę szkody, jakie wyrządza zażelaziona woda w domowych instalacjach.

Żelazo, podobnie jak kamień kotłowy, bardzo szybko wytrąca się z wody i osiada na ściankach w postaci osadu. To niesie ze sobą kilka nieprzyjemnych konsekwencji:

  • Zmniejsza się światło rur
  • Spada wydajność pomp tłoczących wodę
  • Może dochodzić do awarii
  • Może dochodzić do korozji
  • W osadzie szybko namnażają się bakterie

Z tego można wywnioskować, że nie tylko wzrastają wydatki, ale może dojść do skażenia mikrobiologicznego wody. To niesie ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne.

Zażelaziona woda a ogród

Kto z nas nie lubi delektować się zielenią? Wiele osób stara się dbać o swoje ogrody. Wybiera do nich ozdobne rośliny, które mają nadać charakteru i podkreślić piękno przestrzeni. Przykra wiadomość jest taka, że zażelaziona woda może w łatwy sposób popsuć starania.

Podlewanie ogrodu zażelazioną wodą może skończyć się rdzawymi plamami na trawie oraz kwiatach. To znacznie psuje estetykę roślinności, choć nie jest szkodliwe dla większości gatunków. Ogrody podlewane zażelazioną wodą często wyglądają jak po masakrze.

Wszystko przez to, że żelazo obecne w wodzie wchodzi w reakcję z tlenem i jest przetwarzane do formy nierozpuszczalnej, tworzącej rdzawy osad.

Żelazo nie jest też wskazane, jeśli chcemy zastosować w ogrodzie automatyczny system podlewania. Jeśli jest obecne w dużych ilościach, z łatwością może zatykać dysze, prowadząc do awarii.

Zażelaziona woda w domu

Już wiemy, że zażelaziona woda często kompletnie nie nadaje się do spożycia, ale jak jest z użytkowaniem?

Tutaj również niestety brak pozytywnych wieści. Piorąc ubrania w zażelazionej wodzie musimy liczyć się z tym, że mogą szarzeć lub mogą pojawiać się na nich rdzawe plamy. Takie tekstylia zazwyczaj nie nadają się już do dalszego użytku. Ciężko przywrócić tkaninom dawny kolor i stan.

Sprawa nie wygląda też najciekawiej, jeśli chodzi o sprzątanie. Rdzawy osad zbierający się przy kranach oraz miejscach poboru wody jest praktycznie nie do usunięcia. Walka z nim jest naprawdę uciążliwa, wymaga wiele wysiłku i pieniędzy przeznaczonych na detergenty. W dodatku problem bardzo szybko nawraca.

Żelazo a zdrowie

Nie wykazano, aby żelazo w wodzie (nawet przekroczone kilkukrotnie) miało wpływ na zdrowie. Światowa Organizacja Zdrowia nie ustanowiła żadnych limitów tej substancji w wodzie pitnej, ponieważ nie zaobserwowano żadnych przypadków przedawkowania.

Na dużą ilość żelaza w wodzie powinny jednak uważać osoby z genetycznymi lub nabytymi przypadłościami do nadmiernego magazynowania tej substancji w organizmie.

Jak walczyć z żelazem w wodzie?

Wiele osób w pierwszej kolejności sięga po filtry narurowe z wkładami odżelaziającymi. Jest to jednak sposób, który sprawdza się w mało którym przypadku. Przy nadmiarze żelaza najlepiej postawić na specjalistyczną filtrację.

Za jeden z najlepszych sposobów uznaje się odżelazianie wody z wykorzystaniem wstępnego napowietrzania wody. W taki sposób działa na przykład Ecoperla Ironitower. Warunkiem koniecznym jest jednak odpowiedni zbiornik hydroforowy.

Z zażelazioną wodą można wygrać!

Choć urządzenia do odżelaziania wody wydają się stosunkowo drogie, to w rzeczywistości koszt ich zakupu bardzo szybko się zwraca. O wiele więcej można zaoszczędzić na pozbyciu się negatywnych skutków zażelazionej wody. W tym wypadku chodzi w końcu nie tylko o komfort codziennego życia, ale przede wszystkim o ochronę zdrowia.